Granitowe Miasto..
Szkockie klimaty.
Zimne.. I piękne na swój sposób.






Sesja po sesji wakacje, praca, i znów szkoła.. Fotografowanie trochę zaniedbane.. Sporo też materiału z wakacji leży na dysku i ni jak się za niego zabrać nie mogę.. a często to tylko osobiste wakacyjne pstryki..
Ale jak zwykle jeden bardzo wdzięczny model..
Słodki bobas, którego nie widziałem prawie 2 miesiące…
( Co prawda łazienkowa sesja była trudna gdy praktycznie była taka sauna że pomiędzy zdjęciami trzeba było czyścić obiektyw z pary a i tak 90 procent zdjęć zaparowanych.. Ale znalazł się i taki kwiatek
)



Mój pierwszy rajd. bardzo mi sie podobalo.. Bede myslal o nastepnych.. Pentax daje rade z autofocusem.








Po raz kolejny piotr..
Tym razem użycie 50′ki w sposób normalny, właściwy, i dla niej przeznaczony ..


Niestety nie jestem zadowolony z wspólpracy 50 z pierscieniami.. I to nie problem to że niemam pomiaru swiatłą ani to że lampa nie wspólpracuje z tym zestawem. Ujawnia się wada tego obiektywu na wysoich przesłonach w postaci centralnego krażka w ktorym spada ostrośc i kontrast. To ponoć częsta przypadłośc 50/1.8 nikona, w sumie mógłbym reklamowac ale w normalnych sytuacjach rzadko przymykam go bardziej niż 11 i w tym zakresie takie zjawisko nie występuje. Będę musial poszukac jakiegos Heliosa ew. albo uzbierac kase na cos naprawde makrowego.
Tymczasem po narzekaniach coś tam co się udalo wyciągnąć. Niestety nie wiem jak nazywa się ten mały przyjaciel:

Dwie opcje widoków z okna.. jeden abstrakcyjny drugi realny..
Pierwsza burza w sezonie i pierwsze zdjęcie jej..

A tu troche abstrakcji
